Jan 29, 2016

Jak zwiększyć zaangażowanie na Facebooku?

Tydzień temu pisaliśmy, czym jest wskaźnik aktywności i jak zasubskrybować treści z danego fanpage’a, jeśli nie docierają do nas jego posty. A co jeśli nasz wskaźnik aktywności jest tak niski, jak u tygryska na obrazku? Polubienia, komentarze, kliknięcia nie spływają, wpływając negatywnie na zasięg?

Franciszek Georgiew

Możesz mieć mnóstwo “lajków” na swoim fanpage’u. Możesz mieć mnóstwo obserwujących w dowolnym medium społecznościowym, nie tylko na Facebooku. Ale co te polubienia znaczą w momencie, gdy prawdziwi ludzie, którzy powinni za nimi stać, nie angażują się w życie fanpage’a? Wtedy oznacza to, że coś bardzo jest nie tak. Chyba, że lajki zostały “kupione”. Uwierzcie nam, że jeszcze niektórzy tak robią.

My tak nie robimy. My stawiamy nie tyle na polubienia, co na zaangażowanie. Polubienia to miła dla oka statystyka.

I Wy również nie powinniście tak robić. Przejdźmy jednak do sedna - co zrobić, aby Twoi fani na Facebooku byli zaangażowani? Nie chodzi tutaj w żadnym wypadku o przekupywanie ich. Niektórzy wychodzą z założenia, że zaangażowanie to transakcja wiązana tak dosłownie, że nie obędzie się bez przekazania odbiorcom jakichś dóbr. A co, jeśli powiemy Ci, że Twoim najważniejszym dobrem może być po prostu dobry content? Dobry content powinien być:

  • dostosowany do Twojego odbiorcy pod kątem właściwości demograficznych
  • dostosowany do Twojego odbiorcy pod kątem właściwości psychospołecznych
  • poprawny językowo i zrozumiały dla Twojego odbiorcy
  • atrakcyjny wizualnie (mowa o grafikach, przedłużamy myśl w dalszej części wpisu) 

3 kroki ku zwiększeniu aktywności fanów na Facebooku

Krok 1: Poznaj swoją grupę docelową

Sprawdź do kogo piszesz swoje posty, a kto jest ich rzeczywistym odbiorcą. Zrobisz to w statystykach, w zakładce „osoby”. Jeśli zastane tam dane demograficzne są inne, niż pożądane, najczęstszym wyjściem będzie docieranie do odpowiedniej grupy za pośrednictwem reklamy. My robiliśmy to od samego początku, dlatego są tu sami swoi <3

Pomocnym narzędziem będzie tutaj persona. Jeśli zastanawiacie się, jak czym jest persona i jak ją stworzyć, odsyłamy do wyczerpującego artykułu na ten temat na naszym tygrysim blogu.

Krok 2: Sprawdź, co do tej pory angażowało Twoją grupę docelową

Sprawdź, które posty cieszyły się dotychczas większą popularnością i spróbuj wyłonić cechy, które je wyróżniały. Czy był to określony typ postu (film, zdjęcie, galeria?), czy poruszał określoną tematykę, czy był napisany w szczególny sposób, miał określoną długość? Dowiesz się tego w statystykach, w zakładce "posty".

Krok 3: Przyciągaj uwagę

Po dostosowaniu przekazu do odbiorców i powieleniu udanego schematu, zadbaj jeszcze o jeden szczegół. Ważne, aby post od razu zatrzymywał uwagę. Atrakcyjna, najlepiej klikalna grafika, mocne pierwsze zdanie. W przypadku filmu kluczowe będą jego pierwsze sekundy. I unikajcie długich, nieuporządkowanych bloków tekstu - to nie przypadek, że dzielimy tę poradę na kroki ;)

Czy internet to era “baitów”? Nie myl “zaangażowanie na Facebooku” z “szokowanie na Facebooku”!

Zwykło się mówić, że “media schodzą na psy”, a czym są social media jeśli nie… mediami? Każda marka, każdy influencer, każdy fanpage stara się walczyć o uwagę odbiorcy, który jest niesamowicie wybredny. Ci odbiorcy mają swoje unikalne preferencje, zainteresowania, są w innym wieku, mieszkają w innym miejscu i tak dalej. Dlatego, sztuką jest najpierw ocenić, do kogo chcemy napisać. Młodzi ludzie nie zrozumieją subtelnych odwołań do PRL-u (na pewno nie tych dosłownych).Osoby, które świadomie żyły w tym ustroju - zapewne już tak.

Napisaliśmy o “pierwszym mocnym zdaniu”, o klikalnej grafice. Klikalna grafika wcale nie musi zawierać czegoś, co szokuje, narusza pewne konwenanse. Robiąc tak, narażamy się na spore ryzyko (na przykład wylądowania na “kryzysowych” grupach czy fanpage’ach) i tracimy w oczach osób, które wymagają czegoś więcej. Najwytrawniejsi specjaliści od tworzenia treści są w stanie stworzyć taki content, który nie szokuje, ale angażuje jak wściekły.

Dajmy na to, jeżeli chcemy trafić do pasjonatów nauki, umieśćmy w materiale coś pasjonującego, coś co odwołuje się właśnie do nauki. A jeżeli prowadzimy fanpage miłośników kotów - umieśćmy tam najsłodszego kotka, jakiego zdjęcie posiadamy (to jedynie przykład, pamiętajcie!). Tworząc tekst, zapowiadając coś - wcale nie musicie pokusić się o clickbaity znane z mediów. Nie okłamuj odbiorcy. Uznaj jego zaangażowanie, subskrypcję za kredyt zaufania, który szybko możesz stracić.

Ale jeżeli Ci się uda, Twój odbiorca Ci się odwdzięczy, a o Tobie usłyszą tysiące, setki tysięcy, miliony. W Social Tigers mamy za sobą mnóstwo takich przypadków i do dzisiaj pamiętamy szampany, które strzelały z ich powodów. No, może nie pamiętamy niektórych. ;) 

Co dalej?

Masz to w małym palcu? Zrób dwa kroki zamiast jednego w każdym z trzech etapów:

statystyki odbiorców - w analizie odbiorców wykorzystaj audience insights.

podstawy split testów - przy wyłanianiu cech, które stanowią o popularności posta wykorzystuj "A/B testing".

klikalność zwiększa zasięg - przy wrzucaniu postów zachęć odbiorcę do powiększenia zdjęcia.

Franciszek Georgiew

CEO Social Tigers. Siedem lat temu postawiłem pierwsze kroki w branży reklamowej, bazując na doświadczeniach z dziennikarstwa internetowego. W ciągu dwóch lat przeszedłem w nowej pracy drogę od stanowiska juniorskiego do zarządzania działem social media, tworząc tony wartościowego contentu i prowadząc wiele udanych kampanii.Jestem autorem "Księgi Adsów", a także szkolę zespoły marketingowe w całej Polsce i w każdym typie organizacji.